"Misja Lolka Skarpetczaka" Tomasza Trojanowskiego, wydawnictwo Literatura, 2010 rok. Dołączona płyta CD z muzyką

 

"Lolek Skarpetczak – futrzasty stworek z wielkimi oczami.  Pojawia się pewnego dnia w domu Michała i razem z nim wyrusza w podróż.  Dokąd i w jakim celu zmierzają? – dowiesz się po przeczytaniu tej magicznej ksiązki. Uwaga! Do Misji Lolka Skarpetczaka dołączona jest płyta. Posłuchaj jej przed lekturą książki. WYOBRAŹ sobie, o czym opowiada muzyka. Odczaruj zaklęte w niej emocje, zdarzenia, barwy, obrazy. A teraz przeczytaj książkę. Czy historię, którą Ci w niej opowiedziałem tak sobie wyobrażałeś słuchając muzyki? Nie? Ciekawe dlaczego? Może warto posłuchać płyty jeszcze raz? I poczuć, jak słowa zmieniają się w dźwięki, i jak wyzwolona dźwiękami TWOJA WYOBRAŹNIA wyrusza w misję! Misję Lolka Sakrpetczaka."- z opisu książki.

 

 

W powieści Trojanowskiego powaga sytuacji rysuje się od samego początku. Garść prawdy o rodzaju męskim, to znaczy o synu i ojcu, bo do tego sprowadza się zazwyczaj męskość w rodzinie. Michał, wiadomo, nastolatek, więc sprzątanie - to największa tragedia w galaktyce. Mama? - to jasne, strażnik porządku w każdym domu - nie odpuści. Pająk na ścianie okazuje się potworem, którego Mama też się nie boi, tylko sprytnie uwalnia za oknem. Właściwie nic nie zapowiada ciekawej historii. Psuje się odkurzacz - to też już nam wszystkim się zdarzyło. A potem majster od wszystkiego, czyli tata, razem z Michałem robią dwa odkurzacze z jednego, niestety jeden mieści się do foliowej torby, a drugi tak czy owak nie działa. Znudzony naprawą tata, bawiąc się rurą, pokazuje dziecku, jak Aborygeni grają na didieridoo. Swoją drogą genialnie prosty instrument, z którego nie tak łatwo wydobyć sensowne dźwięki. W didieridoo znajdują zwiniętą kulkę - to kartka z informacją, a w starym biurku czeka niespodzianka - Lolek Skarpetczak, który niemal siłą zabiera Michała na Ekspedycję Ratunkową. Przyjaźń rodzi się w bólach, a przynajmniej opornie. Chłopak nie potrafi w łazience zobaczyć Arki Marzeń.

Cienie jako marzenia przedmiotów, które widzi stworek w skarpetkowym ubranku, zbliżają nas do tego, co trzeba ratować. Po drodze perypetie z przejściami przez ściany, ochroniarze dziwnego supermarketu... Labirynt, z którego nie ma wyjścia - jeszcze nie jest jasne, co nim jest i co pragnie ratować Lolek - stworek, o jakim dziś raczej dzieci nie marzą. Dorosły może już podskórnie czuje jakiś edukacyjno-dydaktyczny myk Trojanowskiego. Zero jednak w tym pedagogicznej nachalności. Właściwie coś nas wciąga w świat wyobraźni Skarpetczaka, może po trosze przyjmujemy ten świat jako swój, zaczynamy się razem z Michałem odnajdywać w tym, za czym chyba tęsknimy. I dzieje się, co musiało nastąpić. W pięknym stylu autor prowadzi do sedna. „Strzelanka" - zabawa w gonitwie.

 Dalszy przejmujący opis prowadzi do tego jednego konkretnego zdania, o którym de facto zapomniała chyba cała współczesna cywilizacja - Od konsekwencji nigdy i nigdzie nie uciekniesz.

 

To, co dzieje się dalej, jest dla rodziców chyba jasne, różnica między tym, w co gra twoja wyobraźnia, tym, co w grach na monitorze i tym, co rzeczywiste... Tzw. zagrywanie się - bezkrytyczne mieszanie rzeczywistości z fikcją. Samoumieranie - gdy ginie jezioro wyobraźni. Czy Misja Lolka Skarpetczaka była tylko snem, staje się nieistotne - ważne, że się powiodła. Można uratować samego siebie. Generalnie Trojanowski daje nam piękną podróż po przestrzeniach wyobraźni i niezłą lekcję. Wszystko, o czym mówi, znaczy mówi Michałowi Lolek Skarpetczak, jest niby oczywiste...Niestety bardziej niby. Zresztą Mały Książę też mówi o rzeczach oczywistych. Porównanie? Raczej nie. Niemniej chciałoby się, żeby „Misja Lolka Skarpetczaka" jak najszybciej wypchnęła jakiś książkowy rupieć z listy lektur szkolnych. Solidny warsztat, ciekawa fabuła i nienachalne modelowanie młodego odbiorcy. Muzyka dołączona do książki nie przeszkadza w czytaniu, może nawet nastolatkom pomagać. Edytorsko naprawdę rewelacyjna robota, Nika Jaworowska stworzyła ilustracje nowoczesne, a jednak baśniowe - chyba o to chodziło.

 

Jarek Mixer Mikołajczyk** 

Jarosław Mikołajczyk - dziennikarz i animator kultury, instruktor teatralny, twórca Pracowni Konserwacji Bajek.

Prowadzi blog: http://jarekmikolajczyk.blox.pl